Crave Vesper: Turn me on... Wear me out.
Niektórzy wstydzą się mówić o masturbacji (my do tego zachęcamy!), inni refleksje na temat sprawiania sobie rozkoszy zostawiają dla najbliższych. Są też takie osoby (my się do nich zaliczamy), które chętnie dzielą się ze światem swoimi erotycznymi przygodami. Jak to robić z klasą? Na przykład nosząc biżuterię jak zakodowaną wiadomość: jestem gotowa na orgazm, tu i teraz.
Sięgnij po must have sezonu: wibrator na łańcuszku, który możesz zawiesić na szyi jak modny wisiorek. Dzięki minimalistycznej, smukłej formie ze stali, a także połączeniu odcieni srebra i różowego złota (ale czekają też dwa inne warianty, jeden pokryty 24-karatowym złotem lub jednolicie srebrny), pasuje do wszystkich outfitów. Łańcuszek nie posiada niklu, mogą go nosić również alergicy.
Ten dodatek docenisz najbardziej po włączeniu zasilania. Supercichy, dyskretny silnik, ładowany za pomocą dołączonego do zestawu kabla USB, zapewnia zaskakująco intensywne wibracje. Masz do wyboru trzy ustawienia: wolny, średni i szybki, ale możesz też wybrać zmysłowy tryb pulsacji.
Wszystkie opcje ustawisz intuicyjnie, za pomocą jednego przycisku. Urządzenie jest odporne na zachlapanie, zarysowania, a także z biegiem czasu, nie zmieni swoich kolorów.
Możesz czyścić wibrator Crave przecierając go wilgotną ściereczką albo używając specjalnych preparatów antybakteryjnych do czyszczenia seks-gadżetów.
Wystarczy jeden KLIK, żeby osiągnąć wszystko, czego pragniesz. Po zabawie wyczyść i podładuj swoje cacuszko, a potem zawieś je na szyi i biegnij podbijać parkiet!
Komentarze (0)
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie wysłane
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane