Z masażerem Womanizer Starlet 3 rzeczywistość jest lepsza niż oczekiwania!
Stylowy, ergonomiczny i poręczny Womanizer Starlet 3 to dowód na to, że czasem drobne rzeczy, sprawiają najwięcej radości. Ta innowacyjna zabawka erotyczna nie ma konkurencji wśród akcesoriów do stymulacji łechtaczki.
Prezentowany model to jeszcze bardziej orgazmiczna wersja bezdotykowego stymulatora łechtaczki renomowanej marki Womanizer jest nieco dłuższy, ale także smuklejszy i bardziej poręczny od swojego pierwowzoru.
Ergonomiczny kształt Starlet 3 nawiązuje do klasy premium. Gadżet erotyczny wykonany został z bezpiecznego plastiku ABS (bez potencjalnie szkodliwych ftalanów i lateksu). Wyposażony został także w specjalnie zaprojektowaną końcówkę, wykonaną z najwyższej klasy, elastycznego i przyjemnego w dotyku silikonu medycznego.
Silikonowa nakładka delikatnie otacza łechtaczkę, stymulując ją zmysłową technologią pulsujących fal powietrza Pleasure Air ™. Przeszywające i dosłownie obezwładniające fale, pozwolą Ci przeżyć orgazm na życzenie i to nie jeden raz.
Dzięki temu, że masażer tak naprawdę nigdy bezpośrednio nie dotyka łechtaczki, Twoje ciało nigdy nie przyzwyczai się do wrażeń, jakie dostarcza Womenizer Starlet 3, co oznacza jedno - możesz dochodzić tak często, jak chcesz. Każdy orgazm będzie inny, każdy będzie cudowny.
Korzystaj z masażera Womanizer Starlet 3 w swoim stylu, żonglując między sześcioma poziomami intensywności, które totalnie zaspokajają głód przyjemności. Chociaż rytmy są zróżnicowane, doskonale się uzupełniają. Zawsze znajdziesz odpowiednie ustawienie dla siebie.
Intuicyjny interfejs z dwoma przyciskami jest niezwykle łatwy w obsłudze, dzięki czemu będziesz mogła skupić się na działaniu gadżetu, a nie jego obsłudze.
Twój osobisty stymulator łechtaczki jest w 100% wodoodporny, więc możesz wreszcie zrealizować swoje fantazje o orgazmie w wannie pełnej piany.
Zabawkę wyposażoną w akumulator litowo-jonowy naładujesz za pomocą kabla USB z nowoczesnym, magnetycznym złączem. Stopień naładowania baterii poznasz, dzięki białej ledowej lampce, podświetlającej panel sterowania.
Kto próbował Womanizera ten wie, co oznacza jego siła. Dobrze, że powstał Chór Czarownic i żadnej z nas już nikt nie spali na stosie! Viva la Orgasm!
Komentarze (0)
Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie wysłane
Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane